KOŚCIELNA ŁAWKA

KOŚCIELNA ŁAWKA

XXII Niedziela zwykła

1 września 2019 roku

I CZYTANIE: Syr 3,17-18.20.28-29. II CZYTANIE: Hbr 12,18-19.22-24a. EWANGELIA: Łk 14,1.7-14.

Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili. I opowiedział zaproszonym przypowieść, gdy zauważył, jak sobie wybierali pierwsze miejsca. Tak mówił do nich: ”Jeśli cię kto zaprosi na ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca, by czasem ktoś znakomitszy od ciebie nie był zaproszony przez niego. Wówczas przyjdzie ten, kto was obu zaprosił, i powie ci: "Ustąp temu miejsca"; i musiałbyś ze wstydem zająć ostatnie miejsce. Lecz gdy będziesz zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu. Wtedy przyjdzie gospodarz i powie ci: "Przyjacielu, przesiądź się wyżej"; i spotka cię zaszczyt wobec wszystkich współbiesiadników. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony”. Do tego zaś, który Go zaprosił, rzekł: ”Gdy wydajesz obiad albo wieczerzę, nie zapraszaj swoich przyjaciół ani braci, ani krewnych, ani zamożnych sąsiadów, aby cię i oni nawzajem nie zaprosili, i miałbyś odpłatę. Lecz kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć; odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych”.

Ks. Matthew Schneider udostępnił na swoim profilu w mediach społecznościowych zdjęcie z Mszy św., która była sprawowana nieco ponad tydzień temu przy ołtarzu Piusa X w bazylice św. Piotra. Okazuje się, że wziął w niej udział papież Franciszek. Nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby nie fakt, że Franciszek po prostu usiadł w jednej z ławek – nie było to żadne szczególne miejsce.

Przypominam sobie to niecodzienne zdarzenie, ponieważ jest ono świetnym tłem dla słów Jezusa z dzisiejszej Ewangelii: „Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony”. Papież Franciszek swoim nauczaniem, a przede wszystkim swoim życiem pokazuje, na czym polega chrześcijaństwo i czym tak naprawdę jest Kościół. To chrześcijaństwo, które dzisiaj staje się dla wielu odpychające przez próby zredukowania go do walczącej ideologii i ten Kościół, który dzisiaj tak często ukazywany jest (nawet przez „swoich ludzi” – księży i biskupów) jako zaściankowy, walczący, zakompleksiony, po prostu prymitywny. Chrześcijaństwo nie jest jednak martwą religią, a Kościół nie jest skazany na fałszywą teologię.

Prawda o chrześcijaństwie i prawda o Kościele wybrzmiewa w dzisiejszej liturgii Słowa. Bóg przypomina nam, że na swoją ucztę zaprasza ludzi z marginesu, ubogich duchem i odtrąconych przez społeczeństwo. Niewidomych, którzy jeszcze nie mają światła wiary. Chromych, których nogi bolą szczególnie w niedzielę, a droga do kościoła już dawno zarosła. Są zaproszeni, chociaż zostali już przez innych – przez nas! – wyłączeni, osądzeni, skreśleni. Warto byśmy zawsze wtedy, gdy przyjdzie na nas pokusa osądzania i oceniania innych, przypomnieli sobie dzisiejszą Ewangelię i Chrystusa, który wydaje surowy wyrok wobec tych, którzy sami nie stronią od osądzania innych: „Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony”.

Niedaleko pada jabłko od jabłoni. Papieski jałmużnik – kard. Konrad Krajewski – kilka dni temu wypowiedział się na temat przechodzących przez Polskę „Marszów Równości”. „Gdybym był biskupem Białegostoku, w dzień marszu wyszedłbym na drogę i zaprosił wszystkich jego uczestników do katedry” – powiedział najbliższy współpracownik Franciszka. „Ci ludzie też są Kościołem, czy się to komuś podoba czy nie. Za nich też umarł Jezus. Ich trzeba otoczyć szacunkiem i trzeba być też z nimi” – dodał.

Słowa te wywołały oburzenie i sprzeciw. Podobnie, jak słowa Jezusa kiedyś i dzisiaj. W Kościele nie może być zgody na wykluczanie kogokolwiek. W Kościele jest miejsce dla każdego. Ci zaś, którzy uważają się za świętych, czystych, jedynych sprawiedliwych, którzy łatwo wydają osądy, jednocześnie bardzo często domagają się dla siebie przywilejów i są postaciami tragicznymi. Muszą bowiem stale mieć przed oczami tę myśl, że promując siebie i ukazują siebie w chwale doskonałości i świętości, mogą łatwo oszukać ludzi, ale Boga nie wprowadzą w błąd. Bóg nie zaspokaja niczyich roszczeń. Od Niego można jedynie otrzymywać i trwać w zadziwieniu, że zostało się obdarowanym. Pamiętajmy o tym zawsze wtedy, kiedy wypowiadamy słowa: „Panie, nie jestem godzien…”. W Kościele każdy ma swoje miejsce. Nawet Ojciec Święty nie musi zajmować tronu. Może usiąść w ławce. Nie brońmy innym siadać w tych samych ławkach, obok nas, obok naszych pasterzy, obok samego Chrystusa.

Nasza witryna używa plików cookies. Dowiedz się więcej:Polityka prywatności