JESTEŚ BOGIEM

JESTEŚ BOGIEM

Uroczystość Narodzenia Pańskiego

25 grudnia 2019 roku

I CZYTANIE: Iz 52, 7-10. II CZYTANIE: Hbr 1, 1-6. EWANGELIA: J 1, 1-5. 9-14.

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z tego, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od ojca, pełen łaski i prawdy.

W zakrystii kościoła franciszkanów w Cochabamba w Boliwii, pośród wielu wiszących tam obrazów, dwa są szczególnie interesujące. Wiemy, że pochodzą z XVII wieku, ale nie znamy ich autora. Na pierwszym obrazie przedstawiona została Maryja ubrana w czerwoną suknię i okryta niebieską szatą. Na rękach czule trzyma nagie Dzieciątko Jezus. Pozornie nic nadzwyczajnego. Jednak dopełnieniem tego wizerunku jest inny, wiszący obok. Przedstawia on Jezusa ubranego – odwrotnie niż Maryja – w niebieską suknię z czerwonym nakryciem. Jezus trzyma na swych rękach małe dziecko – człowieka ubranego w błękitną szatę. Co w tym takiego nadzwyczajnego?

Otóż te dwa niepozorne wizerunki streszczają w sobie istotę Bożego Narodzenia wyrażoną w starodawnej patrystycznej formule: „Bóg stał się człowiekiem, aby człowiek mógł stać się Bogiem”. To zdanie ukazuje nam niewyobrażalną godność, jaką człowiek otrzymał wraz z przyjściem Syna Bożego na ziemię. Godność i nieśmiertelność. Ubiór Maryi – suknia w kolorze czerwonym – symbolizuje człowieczeństwo, a nakrycie w kolorze niebieskim – bóstwo. Nagi Jezus w jej matczynych dłoniach przypomina nam, że Bóg stał się dla człowieka dostępny, widzialny, niczym nieprzesłoniony. Dopełnieniem tego jest drugi wspomniany obraz i Jezus ubrany odwrotnie niż Maryja. Jego niebieska szata symbolizuje bóstwo, zaś czerwone nakrycie – człowieczeństwo. W dziecku trzymanym przez Jezusa, odzianym w błękitną szatę, może odnaleźć się każdy z nas, bo każdego z nas Jezus czule trzyma w swych dłoniach, jak nieporadne dziecko. Ta błękitna szata, w którą zostaliśmy odziani, to nic innego, jak symbol bóstwa. Bóg ogołocił siebie, aby nas odziać w swoją boskość.

W Jezusie Bóg przyodział się w człowieka, a człowiek odziany został w Boga. Ten proces nie zakończył się wówczas – w tą cichą betlejemską noc. Ta tajemnicza wymiana wciąż trwa. Jedni już tego doświadczyli. To ci, do których Jezus przyszedł jak błyskawica, niczym grom z jasnego nieba, odmieniając wszystko. Do innych przyszedł delikatnie, jakby na palcach. U jednych Jezus zjawił się w dzieciństwie. Inni czekają na Niego latami i dopiero w momencie śmierci doświadczają, że On stał się człowiekiem, by człowiek mógł stać się Bogiem.

Kolejny raz przeżywane Narodzenie Pańskie to dla nas przypomnienie, że On jest Emmanuelem – Bogiem z nami. Jest Światłem, które nigdy nie gaśnie. Zawsze i wszędzie chce świecić każdemu z nas. Chce z nami nieustannie wędrować przez życie. Pragnie nas czule trzymać w swoich dłoniach, jak na wizerunku z Cochabamba. Pragnie w nas – w naszym życiu, w naszym duchu, w naszym wnętrzu – „in mente” – na nowo się rodzić. Bo jeśli nie rodzi się w nas no nowo, pozostaje jedynie przeszłością, wspomnieniem, historycznym wydarzeniem. To dlatego w Bożej Dziecinie złożonej w żłobie, możemy zobaczyć odbicie naszego życia pełnego szczęścia i radości, ale też ubóstwa i bezradności, czasem bólu, opuszczenia i nieodwołalności śmierci. W naszym życiu, jak w życiu Jezusa, Betlejem zbiega się z Golgotą, a człowieczeństwo z bóstwem. Bóg staje się goły i przyodziewa nas szatą swojego bóstwa,  byśmy w godzinie naszego przejścia do innego świata zobaczyli, że Bogami jesteśmy – nieśmiertelnymi, jak On. Tajemnica Bożego Narodzenia to także tajemnica naszej nieśmiertelności. Wszak „Bóg stał się człowiekiem, aby człowiek mógł stać się Bogiem”.

Nasza witryna używa plików cookies. Dowiedz się więcej:Polityka prywatności