JESTEM Z TOBĄ, KOCHAM CIĘ I WIERZĘ W CIEBIE!

JESTEM Z TOBĄ, KOCHAM CIĘ I WIERZĘ W CIEBIE!

Uroczystość Narodzenia Pańskiego

25 grudnia 2018 roku

I CZYTANIE: Iz 52, 7-10. II CZYTANIE: Hbr 1, 1-6. EWANGELIA: J 1, 1-18.

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z tego, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od ojca, pełen łaski i prawdy.

Czy Syn Boga byłby w naszych oczach bardziej chwalebny, gdyby nie narodził się w stajni, lecz na przykład w pałacu arcykapłana? Czy zyskałby na znaczeniu, gdyby się narodził nie w Betlejem i wychowywał nie w Nazarecie, nie na peryferiach ówczesnego  świata, lecz w jego stolicy – Rzymie? Czy dodałoby Mu rangi otoczenie kulturalnych i politycznych elit, zamiast tego, które wybrał, składającego się z pasterzy, ludzi prostych i niekiedy nawet bardzo grzesznych? Oto ten, który miał być wielki i który miał otrzymać tron swego ojca, Dawida, został odrzucony właśnie nie gdzie indziej, tylko w mieście Dawida – Betlejem. Zabrakło dla Niego miejsca w gospodzie. W domu Pradziada. Wśród swoich, we własnej rodzinie… Zamiast tronu dostał żłób! Czy można wyobrazić sobie większe upokorzenie?

Ojcowie Kościoła lubili mówić o żłobie jako symbolu grzechu. Do czego bowiem wraca każde zwierzę? Jasełkowy wół i osioł wcześniej czy później wraca zawsze do żłobu. A do czego wraca człowiek? Niestety, wcześniej czy później wracamy do swojego grzechu, który nas ponownie upokarza. Grzech – żłób. Jezus złożony w żłobie to Jezus złożony pośrodku naszego – mojego i Twojego – grzechu. Dlaczego Bóg wybrał żłób, a nie pałac lub chociażby świątynię? Czyż to dla Niego nie upokarzające? Czy można wyobrazić sobie większe upokorzenie?

Gdy rozmyślamy o narodzinach Chrystusa w żłobie, nie sposób nie myśleć o upokorzeniu, jakiego doświadczył On sam i Jego Rodzice. To upokorzenie jest zapowiedzią innego, które nastąpi 33 lata później, na krzyżu. Gdy człowiek jest poniżany i upokarzany, jedyną rzeczą, której naprawdę potrzebuje, jest obecność drugiej osoby. Jedynie spotkanie z kimś bliskim jest w stanie ukoić cierpienie wywołane upokorzeniem. Człowiekowi upokorzonemu potrzeba kogoś, kto stanie przed nim i powie: „Jestem z tobą, kocham cię i wierzę w ciebie!”. Wierzę, że wtedy w betlejemskiej stajni tak właśnie szeptali do siebie Maryja i Józef. Wierzę, że tak mówili do Nowonarodzonego Jezusa: „Jestem z tobą, kocham cię i wierzę w ciebie!”.

Także po to przychodzi do nas Jezus. Chce nam towarzyszyć. Jest Emmanuelem – Bogiem z nami. „Nie jest czarodziejem – jak mówi abp Grzegorz Ryś. Nie przychodzi do naszego życia po to, by machnięciem różdżki i słowem zaklęcia usunąć z niego wszystkie problemy. Nie usuwa ich, ale w nie wchodzi. Staje się Upokorzonym z upokarzanymi, Bezdomnym z bezdomnymi, Ubogim z ubogimi, Zdradzonym ze zdradzonymi, Wykorzystanym z wykorzystywanymi, Oszukanym z oszukiwanymi, Oplutym z opluwanymi, Zabitym z zabijanymi… Jest razem z nami, w samym centrum naszych problemów”.

Jedynie spotkanie z kimś bliskim jest w stanie ukoić nasze cierpienie wywołane upokorzeniem, także tym upokorzeniem, którego doświadczamy po grzechu. Jezus przychodzi, rodzi się, staje się nam bliski po to, by szukać naszego zbawienia. Jego bliskość, miłość, czułość i zrozumienie przeprowadza nas przez wszelkie upokorzenie i wszelkie nasze trudności. Jego obecność wszystko zmienia. On zawsze jest z nami, nawet pośrodku naszego grzechu, i zawsze powtarza: „Jestem z tobą, kocham cię i wierzę w ciebie!”. Słyszysz Jego głos?

Nasza witryna używa plików cookies. Dowiedz się więcej:Polityka prywatności